Encyklopedia Rocka

10 / 10

Paweł Chmielowiec

Rok 1989 przyniósł piąty album i odrodzenie formy zespołu. Chęć grania i wena twórcza jaka była wówczas w zespole jest tutaj wręcz namacalna.

Tradycyjnie początek jest bardzo czadowy. Rock’n’rollowy, ale i odpowiednio ciężki. To Living Backwards. Główny riff przypomina trochę Don’t Bring Me Down Electric Light Orchestra, ale nie ma wątpliwości, kto to gra. I Bleed Black to typowy, miażdżący Saint Vitus. W końcu czas na perłę tej płyty czyli When Emotion Dies. Kto by pomyślał, że potrafią tak zagrać? Delikatna akustyczna gitara, w tle wspomaganie przez żeński wokal. Tej kompozycji nie da się porównać z żadną inną. Cudowny, poruszający utwór, a przy tym na pewno nie jest to ukłon w stronę list przebojów.

Później wracamy już do sabbatowskiej krainy na dobre. Czasem jest szybciej (Mind-Food, Angry Man), czasem wolniej (Jack Frost), ale zawsze ciekawie. Skrajni konserwatyści mogą przyczepić się, że zespół zaczyna coś kombinować. Rzeczywiście, płyta brzmi trochę lżej od poprzednich, ale nie na tyle, aby odstraszyć nawet tych najbardziej ortodoksyjnych fanów.

Taki krok był pożądany i rezultat to potwierdza. Kapitalny album, który niczym nie ustępuje kultowym Born Too Late czy Hallow’s Victim. Dave Chandler i jego zespół po raz kolejny w wielkim stylu powalają fanów na kolana. Kolejne klasyczne dzieło.

Data dodania: 01-01-2012 r.

V

Saint Vitus

Data wydania: 1989

Wytwórnia: Hellhound

Typ: Album studyjny

Producent: Stephan Gross

Gatunki:

  • doom metal