Twój przewodnik po świecie rocka

6 / 10

Marcin Budyn

Zaczyna się całkiem nieźle... tytułowy Nine Lives daje rockowego kopniaka, a zaraz potem jest zabójczo przebojowy, choć z nieco wypolerowanym syntezatorami brzmieniem Falling in Love (Is Hard on the Knees), potem są nostalgiczne gitarowe harmonie i udana ballada Hole in My Soul, jeszcze później przyciężkawy, bogato ozdobiony orientalizmami Taste of India... jest ciekawie, przynajmniej na początku.

Potem jest melodyjnie, gitarowo, czasami trochę nietypowo. Wspomniany już Taste of India łączy w sobie cechy muzyki orientalnej i metalowej, w Full Circle mamy chóralną, folkową melodię, specyficznie brzmi pulsujący The Farm. W Pink akompaniament oparty jest na gitarze basowej, a w Falling Off mikrofon przejmuje Joe Perry.

Słucha się tego bardzo przyjemnie, w którymś momencie zaczyna jednak brakować tego nieokrzesanego rock'n'rolla ze starych płyt - no może poza czadowym Something's Gotta Give czy gwałtownym Crash. Większość mocniejszych utworów brzmi jednak miękko, pop-rockowo. Sporo miejsca na płycie zajmują ballady lub quasi-ballady: Hole in My Soul, Full Circle, Ain't That a Bitch, Kiss Your Past Good-bye czy Fallen Angels.

Niektóre późniejsze wydania płyty wzbogacone zostały o utwór I Don't Want to Miss a Thing, ze ścieżki filmowej do filmu Armageddon z Bruce'em Willisem i Liv Tyler, napisanym przez Diane Warren dla... Celine Dion. No cóż, było nie było, to największy singlowy przebój w całej historii zespołu.

Nine Lives to płyta, której miło się słucha, lecz mimo obiecującego początku nie jest to album który rzucałby na kolana. Zwłaszcza fani ostrzejszych brzmień mogą czuć niedosyt.

Data dodania: 01-01-2012 r.

Nine Lives

Aerosmith

Data wydania: 1997

Wytwórnia: Columbia

Typ: Album studyjny

Producent: Aerosmith, Kevin Shirley

Gatunki: