Encyklopedia Rocka

10 / 10

Karol Tyszkiewicz

Przełom lat 80-tych i 90-tych to nie tylko upadek komunizmu, otwierający nowy rozdział historii Europy i świata, lecz także, a dla wielu przede wszystkim, nowy rozdział w historii muzyki rockowej. Bez względu na to, czy rozbłyśnięcie wielu gwiazd nowej dekady uznamy za komercjalizacje rocka czy też stwierdzimy, że wysyp nowych gatunków pozytywnie ożywił wcześniejszą monotonność, to bezsprzecznie przyznać należy, że album **Blood Sugar Sex Magik** w istotnym stopniu historię tę współtworzył. Piąty już album **Red Hot Chili Peppers** był także dużym przełomem dla samego zespołu. Jest to płyta, którą wielu dotychczasowych fanów odczuło jako pożegnanie zespołu z funkiem i jednocześnie, dzięki której po wielokroć więcej nowych fanów zaczęło postrzegać Papryczki jako rasowych rockmanów. Zmianę dotychczasowego stylu słychać niemal w każdym kawałku. W grze Flea jest mniej charakterystycznej dla niego techniki klangowania, a silnie wyeksponowany dotąd bas zszedł do drugiego szeregu, pozostawiając więcej miejsca dla gitar. Choć Flea kilkakrotnie przypomina swoją obecność, jak choćby solową partią na basie w //Naked In The Rain//, to nie ma wątpliwości, że w sferze instrumentalnej na tej płycie rządzi Frusciante. Wprowadzone przez niego dwie ścieżki gitary dominują w większości utworów, a sam artysta wydaje się być w życiowej formie, co udowadnia chociażby świetną solówką w //Funky Monks//. Wydaje się, że nigdy wcześniej, ani nigdy później nie było tyle magii w jego muzyce. Zmianie ulegają nie tylko proporcje wyeksponowania gitar względem basu, ale i samo ich brzmienie, które nabiera typowo rockowej zadziorności, co najłatwiej uchwycić można we wstępie do //The Righteous & The Wicked//. Wraz z **Blood Sugar...** z muzyki grupy w zasadzie już na dobre zniknęły trąbki, od których to przecież Michael Flea Balzary rozpoczynał swoją muzyczną karierę. Choć na krążku znalazły się także kawałki napisane w starym stylu, jak //Give It Away//, uważany czasami za ostatnią funkową piosenkę tego zespołu, to jednak prym wiodą ostrzejsze kompozycje, jak //Suck My Kiss//. Liczniej reprezentowane są także ballady, jak delikatnie zmysłowa //I Could Have Lied//, oparta na gitarze akustycznej //Breaking The Girl//, czy genialna //Under The Bridge//, która podobnie jak //Smells Like Teen Spirit// **Nirvany** urosła do rangi hymnu pokoleniowego. I gdyby nie właśnie fenomenalna //Under The Bridge//, za najlepszy kawałek płyty uznać by można nieziemską, oszałamiającą i hipnotyzującą tytułową - //Blood Sugar Sex Magik//. Niewątpliwie wiele z tych zmian było skutkiem nawiązania współpracy ze sławnym Rickiem Rubinem, pod którego okiem i uchem wiele wybitnych zespołów rejestrowało swoją twórczość. //Blood Sugar Sex Magik// to bez wątpienia wielkie dzieło, a do tej opinii zgodnie przyłączają się także sami muzycy zespołu, którzy uważają ten album za najlepszy w swoim dorobku. Nie ma tu słabych kawałków, a niektóre kompozycje są wręcz doskonałe, innym niebagatelnym argumentem o wybitności tej płyty jest fakt, że w tym samym roku wydane zostały takie albumy jak //Nevermind// **Nirvany**, //Czarny Album// **Metalliki**, czy //Use Your Illusion// **Guns N' Roses**, które nie tylko nie przyćmiły sukcesu //Blood Sugar...//, lecz wspólnie z nim ustanowiły kanon nowej dekady.
Data dodania: 01-01-2012 r.

Blood Sugar Sex Magik

Red Hot Chili Peppers

Data wydania: 1991

Wytwórnia: Warner Bros.

Typ: Album studyjny

Producent: Rick Rubin

Gatunki: